Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Powrót!! Rodział IX, X, XI, XII, XIII, XIV:))

Powrót!! Rodział IX, X, XI, XII, XIII, XIV:))

Kurde ale zaniedbalam bloga!!
Przepraszam was non stop gdzieś wyjeżdzałam, ale przez ten czas napisalam jush z 20 Rozdziałów dzis dodam tylko 5:) I jakieś newsy powiciągam:) Obiecuje:) moze jakieś foty strzelne bo dawno nie dodałałam i teksty piosenek:) Dziękuje za pozdrowienia:)Przyjechalam czerwnona jak burak ze wsi:) Hehe:) No okej pisze *

Rozdział IX

OoOo.... Jak fajnie! Już się zrobiło cieplutko, a co najważniejsze zbliżają się wakacje! No i trzeba namówić, a raczej przekonać rodziców o tym jakie są zalety i plusy wyjazdu do Niemiec. Przecież naucze się co nieco mówić po niemiecku, poznam TH =) osobiście , a wogóle to tak mogłabym bez końca wymieniać! Ale teraz nie mam czasu o tymmyśleć. Trzeba poprawiać oceny i zaniedługo będą wyniki testów gimnazjalnych. Jeżeli będę miała szanse to pójdę do liceum w Mysłowicach na profil językowy. Ja po prostu kocham się uczyc języków obcych, no... jak na razie ucze się tylko angielskiego, ale chciałabym uczyć się jeszcze niemieckiego i francuskiego albo hiszpańskiego. No ale na razie to tylko gdybanie, bo nie wiem jak wyszedło test i...no! A jeżeli chodzi o Toma, to zaprzyjaźnilismy się i traktuję go jak przyjaciela, on chyba mnie zreszta też... Fajnie, bo mogę się mu zawsze wyżalić, ale nie chciałabym żeby mnie zawsze traktował tylko jako przyjaciółkę. On jest taki śliczny, sweet i wogóle. A mój cichy wielbiciel? Zmieniłam numer, bo przedtem pisał mi jeszcze podobne smsy, jak kiedyś, ale nigdy się nie ujawnił. Debil jakiś i tyle! No i co najważniejsze mam chłopaka! To Paweł. Tak to fajnie się wszystko ułożyło! I gdyby się jeszcze zgodzili na ten wyjazd! Byłabym w niebie! Tak samo się praktycznie czułam jak pisałam maila do Tokio Hotel!

**tydzień później, dzień przed zakończeniem roku**

YEAH YEAH YEAH!!! Rodzicie pozwolili i sfinansowali mi wyjazd do Niemiec!!! No, ale jest jedno ale.... Rodzice Karoliny i Eweliny tez musza się zgodzić. Ale to nic, jak ja ich kocham!!! No normalnie szok!!! Z testów mam 81/100. No i pójdę do liceum językowego!!! Dobra teraz lecę do dziewczyn, umówiłyśmy się:

-No i jak?! Pozwolili wam?! –spytałam od razu

-Jaaaaa.... Moi się zgodzili!!!!! –krzykneła Karolina –jak im zaczęlam opowiadać o Niemczech i wogóle co ja z tego będę miała, to się od razu zgodzili. Ja normalnie ich nie poznaję!!!

-No a twoi? –spytałam Eweliny

-Moi się jeszcze zastanawiają....Powiedzieli że mogę jachać ale jak w przyszłym roku się noe poprawie to chyba do konca życia nie będę mogła nigdzie wyjść. Więc w takiej sytuacji to ja nie wiem czy jechać, bo wiem że nie dam rady się poprawić...

-No co ty?! –krzyknełam- przecież pójdziesz do tego liceum co ja no i będę dawała ci korepetycje. Czyżbyś nie wierzyła w mój talent pedagogiczny?!

-No dobra... przemyślę to ale musze już spadać. Pa pa

-Ok., to ja tez idę –powiedziałam –spakuje troszeczke rzeczy

-ale przecież wyjazd dopiero za tydzień –powiedziała Karolina

-ale jak robię coś w ostatniej chwili to czegos zapominam, a nie chce tego. No to pa pa!

Poszłam i w domu zaczełam się pakować.

-A ty się już pakujesz? –zapytała moja siostra Monika, która już studiuje

-Tak, a nie widać?!

-Widać, widać. Nie zawcześnie trochę?

-Jakby było zawcześnie, to bym się chyba nie pakowała?! To chyba logiczne?

-spoko, spoko, już ide i ci nie przeszkadzam.

Ach... To starsze rodzeństwo! Dobrze że mam tylko jedna siostrę, bo bym chyba nie wytrzymała z większa ilością! Pip! Pip! Wow! Smsa dostałam!:

"Wyjezdzasz do Niemiec Fajnie ale szkoda ze niebede cie widzial az tak dlugo udanych wakacji Aha i dlaczego zmienilas numer! Twój wielbiciel :* ”

Nie no ja nie mogę jaki debil! Zmieniłam numer a on go mam, ja nie mogę! Zadzwonie do niego i go owalę:

-„Abonent jest tymczasowo niedostępny, proszę....”

Napisze chociaż maila do Toma że przyjeżdżam do Niemiec...


Rozdział X

Jejku! Już jutro wyjeżdżamy. Ja po prostu nie mogę uwierzyć, że wszystko tak różowo(nieee!!!! Ja nie lubię różowego!!!) się układa. Po prostu to jest nieprawdopodobne!!! Ale co jak co dziewczyny mówią, że nie powinnam się tak martwić, że mam się cieszyć, że takie szczęście mnie spotkało i takie tam, ale i tak wiem swoje! Przed chwilka przegadałam z Karoliną godz. przez kom. (mamy do siebie z 15 min drogi!). wkońcu musiałyśmy wszystko obgadać! Wczoraj się z wszystkimi pożegnałam, chyba... Jejku! Jaka ja głupia jestem!!! A Paweł?! Ja mu nawet nie powiedziałm, że wyjeżdżam!!!

-Paweł? –zadzwoniłam do niego

-No hejka. Cos się stało, że dzwonisz tak późno?

-Tak, spotkajmy się zaraz w parku, oki?

-ok, ja już idę

-pa

Szłam tam i czułam się okropnie, że wcześniej mu nie powiedziałam, bałam się jego reakcji, wszystkiego...

-No cześć kochanie –powiedział Paweł i pocałował mnie w policzek, tylko....:( -o co chodzi, że chciałaś się ze mną spotkać?

-Muszę ci cos powiedzieć, ale tak jakoś boje się jak zaaragujesz i w ogóle....

-Jesteś jakaś inna dzisiaj, musze przyznać, że cię nie poznaję... no ale gadaj...

-Bo ja jutro wyjeżdżam do Niemiec na jakis miesiąc....

-aha, spoko że wcześniej mi nie powiedziałaś, cześć

–powiedział i poszedł! Ja tam stałam jak głupia i jeszcze długo patrzyłam jak odchodzi... Czułam jak łzy nachodzą mi do oczu, ale próbowałam się troche opanować, nie chce się w domu tłumaczyć, co, gdzie, po co, jak.... W domu rzuciłam się na łóżko, puściłam na full Rette Mich i tak zasnęłam...

-Marta! Wstawaj! –mama próbowała mnie obudzić –chyba nie chcesz się spóźnić?!

-Co?! Już! Wstaję!!!

Ubrałam się i poszłam do kuchni, gdzie czekało już na mnie śniadanie jak nigdy! Pomimo wczorajszego dnia czułam się taka szczęśliwa!!! Już jutro zobaczę TH!!!

-Fajnie siostra –powiedziała Monika –wyjeżdżasz!

-Wiem, wiem!!! Jaaaaa! Tak się cieszę!!! –krzyknęłam rozentuzjowana

Wkońcu przyszły dziewczyny ze swoimi bagażami. Nasz tata miała nas zawieźć.

-Gotowa?! –spytała Karolina

-Jaaaaasne! Już chyba od tygodnia!!!

Pożegnałam się z mamą i Monika i wreszcie ruszyliśmy na pociąg!!! Przez droge prawie się i nie odzywałam, zaś dziewczyny gadały jak najęte! Wolałam przycisnąć nos do szyby i patrzeć... wkoncu przez miesiąc tego wszystkiego nie zobaczę....

-A ty co się nic nie odzywasz? –spytała Ewelina- nie cieszysz się??

-Co???? Ja!!! YyYy... Ciesze się i to jak.... Poczekaj dostałam smsa!

„Nie pozegnalas się ze mna szkoda...A już się ludzilem....”

Teraz to już ten ktoś przegiął! Odpisałam mu:

„Z takimi debilami jak ty to ja się nie zadajeCiesze się ze cie nie zobacze i kur** odpie**** się ode mnie!”

Dobrze, że go nie zobacze(wogóle go nie widziałam, ale to szczegół) nie usłyszę przez miesiąc!!! No wreszcie dojechaliśmy. Nie lubie pożegnań wiec tylko pocałowałam tate w policzek i weszłam do pociągu:

-No to trzymajcie się! –powiedział tata i dalej już nie wiem gdzie się zmył =) a pociąg ruszył. Tym razem powiedziałam sobie, że nie zmarnuję czasu i gadałyśmy z dziewczynami o wszystkim...


Rozdział XI

Droga mocno nam się dłuzyła, więc próbowałyśmy ją wykorzystywać w każdy możliwy sposób. Nawet jak jakieś małe dzieci grałyśmy w „państwa, miasta”, pisałyśmy smsy do jakis ludzi i głównie gadałyśmy o tym co zrobimy w Berlinie i takie tam...

-Ej, ale jak my spotkamy chłopaków –zapytała wkońcu Ewelina

-Najpierw pójdziemy do hotelu, rozpakujemy się i zaklimatyzujemy :) -powiedziałam

-A następnego dnia pójdziemy na koncert –dodała Karolina –Jaaaaa!!! Idziemy na koncert Tokio Hotel!!!

-No! –powiedział Ewelina –tylko te wasze Tokio Hotel musi mi się spodobać, bo jak nie to ja wracam do Polski

-Taaaa.... Tokio Hotel, nie może się nie podobać! Oni są boscy!!! –krzyknęłam i tak dalej sobie gadałyśmy o różnych duperelach. Było trochę późno, ja wyciągnęłam mojego discmana i właczyłam „Schrei”

-Marta!!! –ktos krzyknął mi nad uchem

-Cooooooo

Otworzyłam oczy i... zobaczyłam całe Tokio Hotel!!!

-Tom –spytałam-ale gdzie jest Karolina i Ewelina?!

Ale on nic nie powiedział tylko dziwnie się uśmiechał

-Marta!!! -znowu ktoś krzyknał

-Co!!!

-Wstawaj śpiochu, zaraz wysiadamy!!!

-Co?! Już?!

-Tak, tak. Cos ci się chyba sniło, bo krzyczałaś głośno

-Boshe, to był tylko sen –troche posmutniałam

-A co ci się śniło –spytała nagle Ewelina

-A nic nic....

Jejku! Już wysiadamy! Więc witaj Berlinie! Miałam ochote troche pokrzyczeć, ale była godzina 2:37 i troche ludzi na peronie, nie chciałam wyjść na idiotkę, ale co tam....

-Marta! Zamknij się!

-No co?! Nie mogę się cieszyć?!

-Możesz możesz, ale poczekaj aż pójdziemy do hotelu

-Taaaa...!!! Ej zrobimy imprezke co!!!???

-Karolina –powiedziała Ewelina- Marta nam się chyba zgrzała przez drogę!

-Ach te powietrze berlińskie!

-Tylko na nas tak nie działa!

-Dobra dobra –powiedziałam- chodźmy, bo ludzie się dziwnie gapia na nas

-Takich idiotek to chyba jeszcze w życiu nie wiedzieli

Chyba z godzine szłyśmy do hotelu! Gdy już dotarłyśmy na miejsce i do pokoju byłysmy tak zmęczone, że bez gadania polożyłysmy się się spać.

Obudziłam się gdzieś koło 10. Słońce mocno dawało mi po oczach, a te śpiochy? NIC! Ich nic nie ruszało! Wstałam i poszłam do łazienki (Jaaaa....Mam wolną łazienkę na czas nieograniczony!!!), umyłam się i ubrałam w czarne spodnie i bluzkę z Green Day (moja ulubiona, z TH nie mam

:( niestety).

-Buuuu!

-AaAaA! Karolina chcesz, żebym dostała zawału! –krzyknełam

-Przecież ja nic nie zrobiłam! –powiedziała Karolina

-Jasne jasne... Ja ci dzisiaj spać nie dam w nocy ty potworze!

-Oki, ale teraz spadaj! Łazienka jest moja!!! He he

-Nieeee!!! Ja dopiero ty przyszłam

-Tak tak, ty tu już jesteś godzine. Sprawdzałam na zegarku!

-Ty jednak jestes potworem!

Potem zeszłyśmy na śniadanie i poszłyśmy pozwiedzać Berlin.

-Ej, tu wszystko jest takie inne.... takie.... inne! –powiedziała Ewelina

-A ty niby czego tu się spodziewałas? –powiedziałam –Spodka?!(u nas w Katowicach jest taki. Jak chcecie go zobaczyś, to włączcie TV i na TVN24 pokazuja go rano w prognozie:)

-Nie no... nie Spodka, ale tu i tak jest inaczej! –i tak postawiła na swoim

Poszłyśmy zobaczyć scenę, tam gdzie będą występować TH

-Musimy tu jutro wcześniej przyjść, żeby być przy scenie –powiedział Karolina

-Ale ja nie wiem czy przyjde tu z wami –powiedziała po chwili namysłu Ewelina- przeciez ja nie słucham takiej muzy

-O nie!!! –krzyknęłam- a nie pamiętasz jak śpiewałyśmy razem „Rette Mich”, jak dostałaś pozdrowienia od chłopaków i powiedziałaś, że się przerzucisz na TH, jak... –i tu zaczęłam wymieniać, a ona coraz bardziej miała dziwna minę, jej nie da się opisać. Nikomu po moim wykładzie nie chciało się gadać, więc trwajac w ciszy wróciłyśmy do hotelu.....

Rozdział XII

-Karola!!! –krzyknełam z pokoju

-Tak słoneczko!!! –powiedziała wyglądając z łazienki ze szczoteczka do zębów w buzi

-Daj mi laptopa, muszę sprawdzić moja pocztę!

-Weź go sobie, jest tam gdzieś w torbie, znajdziesz go!!

-Jasne....

Znalazłam go i zaczęłam sprawdzać pocztę...Jest! To znaczy dostałm maila! Ale nie od Toma, tylko od Oneta:( Nie no lipa! Czemu on się nie odzywa, nie pisze. Puszcze mu klipa.

„Jak tam Jesteście już? My czekamy na was na koncercie Buzka Pa Pa” –dostałam po chwili smsa od Toma

„Jestesmy jestesmy w hotelu koło jakiegos kina czy cos takiego to jest i nie możemy się już doczekac jutrzejszego koncertu Dajcie czadu!!!” –ja mu na to wszystko odpisałam

-Co ty tak się swoim fonem bawisz –powiedziała Ewelina zagladając mi w tel.

-Aaaaaa.... I tak ci nie powiem....

-To nie!!! –powiedziała i pokazała mi język

-OK. dziewczyny –idziemy spać! Ja już nie mogę doczekać się jutra-powiedziała Karolina

-Coooo?! –powiedziałyśmy równocześnie z Eweliną

-Jest dopiero 7!!! –krzyknełam

-Ja na pewno nie zasnę!!! Weź odpuść sobie!

-Żartowałam tylko, więc co robimy?!

-Gadamy!!! Jak zwykle :P

-No więc –powiedziała oficjalnie Ewelina –jakie odczuwacie emocje, że już jutro wieczorem zobaczycie zajebiście sławny zespół Tokio Motel, nie.... Tokio Hotel?

-Ja tam czuje mieszane emocje –zaczełam

-A ja czuje same pozytywne emocje –powiedzała Karolina- Nie... ja się zarąbiscie cieszę!

-A ja... –powiedziała Ewelina- ja tam się tak nie podniecam jak wy!

-Dzięki dzięki za określenie, tez bys się tak podniecała jakbyś była na koncercie....yyy...czegośtam –powiedziałam lekko wkurzona

Dalej rozmawiałśmy do około 22:00 ale ja dalej byłam zdenerwowana na Ewelinę. Ona nigdy nie rozumie jak my (ja i Karolina) możemy się tak zachwycać TH!

Obudziłam się jak zwykle pierwsza.

-Łaaaaaa!!! –krzyknełam jak dało się najgłośniej- dzisiaj koncet Tokio Hotel!!! Karolina do mnie dołończyła, a Ewelina zakryła się kołdrą na głowę i próbowała dalej spać. Nie no... Focha zarzuciła!!!

-Czy możecie dać mi spać?! –nagle powiedziała tonem nieźle wkurzonym

-Już idziemy i ci nie przeszkadzamy! –powiedziałam i pociągnęłam Karoline do łazienki

-nie no! Ja z nia tak dłużej nie wytrzymam! –zaczęłam

-Daj spokój –odpowiedziała-Wkurza się, że tak duzo gadamy o TH

-zaniedługo to ja się wkurzę. Wiesz co? Ja mam ochotę się troche przejść. Idziesz ze mną?

-Jasne...tylko się ubiorę

-No ja tez musze się przebrać, przecież tak nie pójdę – i pokazałam na moja piżamę

Cicho weszłyśmy do pokoju tam gdzie spała Ewelina i równie cicho wziełysmy nasze ubrania. Gdy byłyśmy już na dworze, poszłyśmy na lody i przejść się jeszcze raz pod scenkę :)

-Jaaaaa....Nie mogę już się doczekać koncertu i jak poznamy chłopaków....i Billusia –Karolina się rozmarzyła

-A jak wkońcu poznam Toma....yyyy...nie mogę

-Ok. jak myslisz, może już wracamy. Nic nie powiedziałyśmy Ewelinie gdzie wyszłyśmy

-Nie...jeszcze chwilke –powiedziałam i weszłam na scene gdzie mieli grać Tokio Hotel.

Wow! Już się nie dziwie chłopakom, że lubia dawać koncerty. Tu jest zarąbiście!!!

**Godz. 17:00**

Zaczełyśmy się już szykować z Karolą na koncert (Jupi!! Wreszcie!!)

-A ty Ewelina nie szykujesz się?? –spytałam

-To wy nie wiecie że nie idę?! –zapytała zdziwiona

Za nim Karolina zdążyła cokolwiek wypowiedzieć ja powiedziałam:

-A... To nie. Będzie zarąbiście, no nie Karola?!

-No jasne!

Koncert miała zacząć się o 20:00, ale chciałyśmy wyjść duzo wcześniej, żeby mieć miejsca blisko sceny. No i tak wyszłyśmy o godz. 18:30 i prawie nikogo jeszcze nie było, więc miejsca przy scenie murowane!!!

No i wreszcie!!!!! Upragniony koncert się rozpoczął!!!! Na scenie było jeszcze zupełnie ciemno, ale fanki już piszczały, a my razem z nimi. No i wkońcu muzyka!!! Światło myk! To Gustav!!! A tu Georg, Tom i Bill!!!!.....Jaaaaaaa!!!!....


Rozdział XIII

Jejku! Nigdy nie byłam na tak zarąbistym koncercie. To wszystko to chyba jakaś bajka! Chłopcy graja(i śpiewają) bosko. A Billuś... YyYy... Oni są niesamowici!

-Jaaaaaa!!! –piszczały fanki (jeszcze głosniej niż przedtem), gdy zagrali Rette Mich! A ja tam się już kompletnie rozpłynełam! Tyle z tą piosenką przeżyłam! Tokio Hotel grali jeszcze(jak pamietam, a grali mul tum piosenek) Schrei, Schwarz, Durch Den Monsun(wszystkie fanki śpiewały, włos się jeżył),Gigen Meinen Willen, Wen Nicht Mehr Gets, Ich Bin Nicht Ich, Thema, Der Letze Tag, Beichte i ta nowa piosenkę, ale tytułu nie pamiętam. Fajne jest to że dużo rozmawiali z publiką, nawet Gustav, który jest zawsze na tyle. Po niemiecku i angielsku.Yyy... Już koniec koncertu, ale teraz czas na autografy. Ja i Karolina nie dopchałyśmy się, ale i tak będziemy miały okazje.

Pip! Pip! Dostałam smsa:

-To od Toma –wyjaśniłam Kaolinie i czytałam dalej na głos: -„Sorki ale się na razie nie spotkamy musimy jechac i dac jakis koncert Jeszcze kiedys przyjedziemy do Berlina Pa pa”

-Cooo?! –krzykneła Karolina

-Lipa z tego wszystkiego –powiedziałam i zaczełam pisac smsa; ”Dobra nie szkodzi Przezyje jakos Koncert był zarabisty Pozdrow wszystkich Pa pa :(”

Szłyśmy do hotelu przybite nic nie mówiąc. Eweliny nie było w pokoju, ale teraz nie to nam było w głowie.

-Idę się wykąpać –krzyknełam do karoliny.

Otworzyłam dzrzwi do łazienki, zaświeciłam światło... i zemdlałam!

_______________________________________

Jeżeli myślicie że to koniec opowiadania to się mylicie. Zrobiłam tylko pauze tak dla efektu :P :) :*

_______________________________________

Zemdlałam... Nie wiem jaka byłaby wasza reakcja gdybyscie zobaczyli w łazience taki widok: Georg i Gustav siedzą w wannie, Bill już próbuje wchodzić do wanny, a Tom stoi, patrzy się i razi ciebie biela swojego usmiechu. Pamiętam jeszcze jak cos krzyczeli do siebie i Karoline nie w mniejszym szoku, a potem nic....

-Marta! –ktos krzyknał i nagle zaczął mnie kropić lekko wodą

Otworzyłam oczy i zobaczyłam siedzacego nade mną Toma, a dalej Karolinę, Billa, Gustava i Georga.

-Jak się czujesz? –zapytał Tom

-Głowa mnie boli...- zdołałam tylko tyle powiedzieć

-Nie dziwię się wcale- powiedział Gustav -nieźle walnęłaś głową o posadzkę!

-Wow! Nie wiedziałem, że taka będzie twoja reakcja –powiedział Bill

-Nie no...-nie miałam jeszcze siły krzyczeć, ale powiedziałam podwyższonym tonem- wchodzę sobie do łazienki, a tam Tokio Hotel w wannie- wybuchnęłam śmiechem, po mnie wszyscy- A czego wy się spodziewaliscie?! Że powiem tylko „cześć” i pójdę dalej?!

-No w sumie tak...

-wiecie co...-powiedziałam siadając na łóżku- A dlaczego wy nas tak wkręciliscie, że jedziecie na jakis koncert?!

Teraz dopiero lepiej im się przyjrzałam. Jejku! A oni są wszyscy sliczni! Bill i jego new fryzurka-bóstwo, Gustav wyglada na bardziej umieśnionego niż na zdjeciach(wkońcu wyrobił sobie chłopak;), Georg jest mocno poważny- ale to tylko pierwsze wrażenie. Naprawde jest towarzyski i zabawny. A Tom? Tom to chodzący ideał!

-Booooo...- zaczał Georg- yyy... miała być niespodzianka, ale nie zdążylismy się schować do wanny –znowu się zaczelismy smiać

-No to musze was pocieszyś... Udała wam się niespodzianka na maxa!

Gadalismy tak długo, aż gdzieś koło 2:00 skapnełam się że nie ma Eweliny:

-Yyyy... Karolina gdzie jest Ewelina?!

-Boshe! Ewelina ! Nie mam pojecia!

-Ewelina to jest wasza koleżanka? –zapytał Bill

-Tak- powiedziałam- Ona was tak ogólnie nie słucha, ale miałyśmy isć razem na koncert –zaczęłam tłumaczyć- i się pokłóciłyśmy...

-...I nie chciała z nami iść-kontynuowała dalej Karolina- no i jak przyszłyśmy jej nie był, a dalej wiecie...

Łzy zaszły mi do oczu:

-To moja wina! –zaczęłam już płakać –To ja się z nia tak mocno pokłóciłam i jej zaczęłam dogryzać, pamiętasz Karolina?-ona pokiwała głową- To wszystko moja wina- nikt mi nie przerywał- a jak jej się cos stało?!

-Nie myśl tak! –powiedział Tom- wszystko będzie Ok., zobaczysz...

-Nic nie będzie dobrze!!! –krzyknełam i wybiegłam z hotelu....


Rodział XIV

Wybiegłam z hotelu. Nikt za mna nie szedł. Szłam przed siebie nie patrząc na nic. Wkońcu wymysliłam, że nikt nie próbował dzwonic do Eweliny(blondynki jakieś czy co;):

-Tak? –odezwał się głos w słuchawce

-Ewelinka? Gdzie ty jesteś?!

-Boshe! Zapomniałam wam powiedzieć! Jestem w takim klubie koło naszego hotelu. Nie miałam co robic więc poszłam. A ty płaczesz?

-Tak...yyy...nie! Nic mi nie jest. Ok, to ja wracam do hotelu. Pa pa

Poszłam więc do hotelu. Od razu moje kroki skierowałam do łazienki. W pokoju było ciemno, chyba nikogo nie było. Podeszłam do umywali, aby przemyć twarz. Podniosłam głowę i zobaczyłam w lustrze siebie i Toma.

-AaAaAa!!-krzyknełam chyba tak odruchowo

-Nie bój się, to tylko ja –uśmiechnął się rozbrajająco

-Teraz widzę, tak jakos się wystraszyłam

-I jak tam? Lepiej?

-Tak. A Ewelina znalazła się, to znaczy ona w ogóle się nie zgubiła, tylko jak my byłyśmy na waszym koncercie to ona poszła do klubu koło naszego hotelu i zpomniała nam o tym powiedzieć.

-Acha.

-A gdzie są wszyscy? –zapytałam

-A oni wyszli poszukać Eweliny i przy okazji Ciebie

-Ej, to może trzeba do nich zadzwonić, że już wszystko ok.

-Nie...długo jej nie szukają. Ja chcę cie na razie lepiej poznać

-Ok., jak chesz–jejku! Sam na sam z Tomem! Troche się bałam, ale byłam szczęśliwa jak nikt. Zaczęliśmy rozmawiać:

-Wiesz, fajnie mi się z Toba pisze –zaczał Tom

-To ty nie wiesz co ja przezywałam jak najpierw wpadłam na pomysł, że napisze do was maila, a potem jak mi odpisałeś! Szok!

-Nieźle, nieźle. A mam do ciebie pytanko: Dlaczego nie chciałas mi przesłać swojego zdjęcia?

-He he! Chciałbys wiedzieć? Już ci napisałam, że po 1 nie miałam ich na kompie, a po 2 bo nie! I już!

-Ja sobie tak myślałem co ty taka tajemnicza, czy masz jakieś kompleksy czy coś?

-No cos ty! Gdybym miała kompleksy to bym wogóle do was nie pisała!

-Ale dobrze, że nie wysłałaś mi tego zdjęcia....-powiedział po chwili

-Dlaczego? –byłam ciekawa

-Bo bym nie wytrzymał długo i chciał szybko zobaczyć cię w realu

-A dlaczego? –pytałam dalej

-Bo bym nie uwieżył że to twoje zdjęcie! Taka ładna jesteś!

-Wow! Dzięki! Yyyy... Wiesz, może jednak zadzwoń do nich, co? –nie chciałam dłużej siedzieć sama z Tomem, chyba bałam się tego, ze zaniedługo zabraknie tematów do rozmowy.

-No...masz rację, mogą się wkurzyć, że wcześniej im nie powiedzieliśmy...-wyciągnał telefon i wykręcił numer. Zaczął cos gadać po niemiecku, ale nic z tego nie rozumiałam.

-Ok. załatwione. Zaraz przyjdą.

Przyszli za jakieś 10 minut już z Eweliną. Rzuciłam się na Ewelinę, a ona długo nie pozostawała obojetna i odwzajemniła mój uscisk:

-Jak mogłaś mi to zrobić?! –krzyknęłam do niej i się rozpłakałam

-przepraszam, ale nie zrobiłam tego umyślnie, uwierz mi, ale teraz nie płacz mamy gości- i pokazała na wszystkich, którzy przygladali się całej tej scence

-Ok –powiedziałam i wytarłam łzy.

Towarzystwo nasze było urocze, nie powiem. Świetnie się gadało i w ogóle. Jejku! Troszeczkę późno się zrobiło, to samo powiedział głośno Georg, zupełnie jakby czytał mi w myślach:

-Trochę późno się zrobiło. To my chłopaki się zbieramy, nie?

-No co wy?!- krzykneła Ewelina –chyba nie macie zamiaru iść teraz?! Rozłożymy wam coś do spania na podłodze i tak do rana nie zostało dużo czasu!

-No dobra –powiedział Bill po namysle –jak prosicie –i usmiechnał się przy tym słodko.

W naszym pokoju zrobiło się dość tłoczno. Ewelina przygotowała cos do spania dla chłopaków, Karolina jakieś kanapki(jakby ktoś chciał), Gustav oglądał TV, Georg coś czytał, a Tom i Bill siedzieli na moim łóżku i gadali po niemiecku. Korzystając z okazji, że nikt nie zwraca uwagi na co kto robi, wymknełam się z pokoju i hotelu. Noc była ciepła i pełno gwiazd na niebie. Usiadłam na trawie. Wszystko mnie przytłaczało. Dziwnie zaczęłam mysleć o Pawle. Zreszta, po co? Miedzy nami i tak jest już koniec, sam dał mi to do zrozumienia dzień przed moim wyjazdem. Tylko ja go nadal kocham. No bo rozum swoje, a serce swoje! Nie da się rady odkochać w jeden dzień, tak na zawołanie...

Nagle poczułam czyjąś reke na moim ramieniu -

Cześć mała –To był Gustav –czemu tak sama tu siedzisz? Nie lepiej się komuś wyżalić? –usiadł koło mnie na trawie

-Wiesz...-zaczęłam- czasem pomilczeć samemu w samotności jest lepiej, niż wyzalic się nawet setce ludzi...

-Ja tez czasami tak mam. Ale zazwyczaj nie mam czasu na samotność. Dużo teraz koncertujemy, pracujemy nad nową płytą, wiesz jak to jest...

-Wyobrażam sobie, ale długo bym chyba tak nie wytrzymała....

-Przyzwyczaiłabyś się...

Boshe! Zaczęło się to czego zazwyczaj się obawiam: brak tematów do rozmowy! Szybko szukałam w myślach jakis tematów do rozmowy, ale Gustav był szybszy:

-Pewnie chcesz sama zostać, ja już sobie pójdę.

-Nie, nie idź! Nie przeszkadzasz mi

-Nie pójdę. Spac mi się chce i w ogóle...-zmyślił, chyba sam się domyślił, że dalsza rozmowa byłaby uciążliwa dla nas obojga- tylko przyjdź zaraz

-Jasne jasne!

-Aha –powiedział oddalajac się –nie jest ci zimno?

-Nie

-A na pewno?

-Na pewno

Po odejściu Gustava w ogóle nie mogłam się skupić, miałam jakis mętlik w głowie! Nuciłam sobie słowa Rette Mich, tylko na tyle mnie był stać.

-Wow! Muzykalna jesteś! I jakie hity nucisz! –powiedział ktoś za moimi plecami. Odwróciłam się i zobaczyłam...Billa –przyniosłem ci sweter, pewnie ci zimno!

-Dzieki! Kochany jesteś! –i pocałowałam go w usta! Dopiero po chwili skapnęłam się co zrobiłam! Czułam jak robie się czerwona! Dobrze, że było ciemno! -Ale mi nie jest zimno –dodałam. Widac, że Bill też dopiero teraz otrząsnał się z szkou, bo powiedział:

-Jeżeli za takie coś będę dostawał takie nagrody, to ja mogę robić to cześciej! Tylko co Tom powie?

-Oj Bill!!! –rozesmialiśmy się –A o co chodzi z Tomem?

-A ja nic nie mówiłem o Tomie?! A co ty tutaj tak sama siedzisz? –zmienił nagle temat

-Musze ci powtórzyc to co kiedyś już komus powiedziałam: Siedzę tutaj bo czasami siedzieć samemu jest lepiej niż żalic się nawet setce ludzi!

-Noooo... Nie dość, że muzykalna to jeszcze masz talent poetycki!

-No nie powiedziałabym,że to mozna nazwać talentem!

Dziwne, ale z Billem dużo lepiej mi się rozmawiał niż z Gustavem, tematy się nie kończyły. Nie wiem...

-Chodź już do pokoju –powiedział w pewnej chwili Bill- późno jest!

-Ty już idź, a ja za chwilkę przyjdę, ok?

-Jasne! Długo nie siedź! –tym razem to on mi dał buziaka, ale tylko w policzek :P

Siedziałam jeszcze z 10 minut i poszłam do pokoju. Wszyscy zdaje się już spali w najlepsze. Poszłam do łazienki, żeby nikogo nie obudzić i usiadłam opierając się o wannę. Nagle ktoś stanął w drzwiach. To Tom... (Boshe! Jakie ja mam szczęście!):

-Słyszałem jak przyszłaś –powiedział siadając obok mnie

-Obudziłam cię? Przepraszam...

-Nie, no cos ty! Ja i tak nie spałem

-Wiesz –zaczęłam –mam ochotę na herbatę, chcesz? Mamy cytrynową;)?

-Chętnie się napije w tak miłym towarzystwie....=)

Po chwili przyszłam z herbatą

-Mmmm.... Jaka pyszna! –powiedział Tom

-Jaka ja zmęczona jestem tym wszystkim!

-Bo to wogóle był męczocy dzień!

-Ja już nawet nie pytam się ciebie, jak ty się czujesz... Taki świetny koncert...

-Ja kocham grać! Zreszta gram od 7 roku życia i to już nie może mnie męczyć. Ja żyję muzyką! Zanudziłbym się gdyby zabrali mi moja gitarkę!

-Może chodźmy już spać –zaproponowałam gdy wypiliśmy herbatę

-Tez tak myśle!

Leżałam już w łóżku. Tom wyczuł, że coś nie gra.

-Marta, cos się stało? Chodź do mnie tutaj –powiedział szeptem

Usiadłam koło niego:

-Tom, mogę się przytulić dociebie?

-Jasne- i sam mnie pierwszy objął – Co się stało?


No i koniec!! Jesus nie no jakieś wiadomości ejszcze okej:)


A oto singiel -e TH, które będą już 18 sierpnia podobno. Albo 25. A kto to wie...

1. Der letzte Tag (Single Version)
2. Der letzte Tag (Grizzly Remix)
3. Frei im freien Fall
4. Wir schliessen uns ein
5. Wir schliessen uns ein (Video)


1. Der letzte Tag (Single Version)
2. Der letzte Tag (Akkustik Version)
3. Der letzte Tag (Video)
4. Tokio Hotel Gallery "Der letzte Tag"
5. Der letzte Tag (Live)
A teraz SZOK!! Hey!
Bill zrobił sobie nowy tatuaż ;D
Zdjęcia pochodzą z dnia: 29.07.06
Oto fotki na których to widać:


A tu pod bluzką widać kawaleś gwiazdeczki:)
http://www.starvote24.de/images/galerie/high/109/44cdeeee4955a4.57330780.jpg>
I foty z jakąś dziewczynką na scenie


Kochani Bliżniacy:)

Tomuś

Inne słodkie Billa fotki:)


Tomcia


BILLUŚ:*:*

ŚWIADECTWO!!!!



A i.. TH mają nową piosenke!! NApisali ją w Hiszpani:)Ehh..:)
A o to jej slowa...a tytul nosi:)

Wir schließen uns ein


Wir schließen uns ein / Zamykamy się
Wir sehen vorm Fenster / Widzimy przez okno
Die Mächte um sich schlagen / Bijące się mocarstwa
Wir schauen uns an und wissen / patrzymy na siebie i wiemy
Wir müssen nichts sagen / nie musimy nic mówić
Es kann alles kommen / Wszystko może przyjść
Selbst der größte Sturm / Nawet wielki sztorm
Kriegt uns hier nicht weg / Nie zabierzesz nas stąd
Es ist gerade so perfekt / Jest wprost doskonale
Wir schließen uns ein / Zamykamy się
Wir schließen uns ein / Zamykamy się
Bis die Zeit uns vergisst / Aż czas zapomni o nas
Bis die Zeit uns vergisst / Aż czas zapomni o nas
Bis Ihr den letzten Tag vermisst / Aż zacznie Wam brakować ostatniego dnia
Schau aus dem Fenster / Popatrz przez okno
der Blick kommt nirgendwo an / Nigdzie nie ma obrazu
Wir haben uns selbst / Sami siebie
Den Rest des Lebens eingefangen / Uwięziliśmy do końca
Wir haben den Schlüssel abgebrochen / Połamaliśmy klucze
Und uns in uns selbst verkrochen / I przypełzaliśmy do nas samych
Es ist gerade so perfekt / Jest wprost doskonale
Wir schließen uns ein / Zamykamy się
Wir schließen uns ein / Zamykamy się
Bis die Zeit uns vergisst / Aż czas zapomni o nas
Bis die Zeit uns vergisst / Aż czas zapomni o nas
Bis Ihr den letzten Tag vermisst / Aż zacznie wam brakować ostatniego dnia
Ich weiß,dass keiner von uns geht / Wiem,że żaden z nas nie obejdzie
Ihr seid der letzte Weg / Jesteście ostatnia drogą
Wir schließen uns ein / Zamykamy się
Wir schließen uns ein / Zamykamy się
Bis die Zeit uns vergisst / Aż czas zapomni o nas
Bis die Zeit uns vergisst /Aż czas zapomni o nas
Bis die Zeit uns vergisst / Aż czas zapomni o nas
Bis die Zeit uns vergisst / Aż czas zapomni o nas
Bis Ihr den letzten Tag vermisst / Aż zacznie Wam brakować ostatniego dni

^^^^^
|||||

Piosenke i tłumaczenie mam z jednego bloga:) jak coś..
Niemoge się doczekać teketysku nowego:) Mialam pojechać ale dwa dni wcześniej mama z tatą powiedziele że to za daleko:(( Szkoda:(((
Tak kocham TH eh... piszcie komenty papa:* za dwa dni nowe opko:*


Misqa 8/08/2006 13:24:30 [Powrót] Co SąDziSz O oPoWiAdAnIu? KoPsNiJ kOmEnTaRz:))!!



ej dziewczyno !! czytasz to ?! wiesz jakie to jest głupie ??? boshhe... szook ! jak to czytam to mi sie tak śmiac chce !! wymyśl coś lepszego !
Punk Lady ........ 15/08/2006 14:21:02
| brak www IP: 83.29.142.115

hej, dzieki za komentarz!!a opko jest zajebiste!!!po prostu extra!!!nie czytalam lepszego!!mam nowego bloga ale nie ma szablognu no i w ogole ale wejdz(i skomentuj)www.kamcia09.mylog.pl no i oczywiscie zapraszam tez na www.kamcia.eblog.pl ;-);-)
kamcia 9/08/2006 16:29:12
| brak www IP: 83.20.10.35

bardzo fajne już sie nie moge doczekac nastempnej
ewelinka 9/08/2006 13:52:48
| brak www IP: 80.55.109.91

Treść xD
;P
Wings 8/08/2006 21:37:41
| brak www IP: 83.9.248.28

Hej! fajny blog... D opowiadanko też niezłe! :) zapraszam na www.swiat-billa-i-toma-z-th.blog.onet.pl
Monia 8/08/2006 18:33:57
| brak www IP: 83.19.153.179

hej.fajnego masz bloczka i ciekawe opko.jestem siekawa co bedzie dalej.wpadnij do mnie na bloga.www.tokio-hotel-magdeburg-i-my.blog.onet.pl.....3-maj sie.
***Klaudia*** 8/08/2006 14:38:20
| brak www IP: 71.250.93.136





~*~DoDaJ MnIe~*~
-----
~*~Ja~*~

Hey'o mam na imie Marta jestem zwariowaną 13-latką:)
Kocham zespół Tokio Hotel..a to co się wydarzyło nie zapomne do końca mojego życia!!:)
~*~Tokio Hotel~*~

A oto całe TH :-) W skład wchodzą:

**Bill Kaulitz- wokalista i lider grupy, brat bliźniak Toma

**
Tom Kaulitz- gitara i vocal, brat bliźniak Billa

**Georg Moritz Hagen- basista

**Gustav Klaus Wolfgang- perkusista

-----
~*~KsIęGa FaNóW~*~
-----



















-----
{kluby}
-----
2007
Maj
Luty
2006
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty

-----
Layout designed by Miss Izabela.